LIFESTYLE

PO PROSTU KUBA

Podstawowe pytanie: lubicie czytać książki? Mam nadzieję, że większość z Was odpowie twierdząco, ponieważ ja uwielbiam! Drugie pytanie: czy lubicie czytać biografie albo autobiografie? Przypuszczam, że tutaj głosy będą znacznie bardziej podzielone. Trzecie pytanie: ile takich książek przeczytaliście?

Moja odpowiedź na dwa ostatnie pytania: w swoim dotychczasowym życiu przeczytałam w pełni tylko jedną biografię: „Marilyn Monroe. Za kulisami” i to z wielkim trudem. Wstyd? Nie sądzę. Po prostu może źle trafiałam? Podejmowałam wiele prób, ale zawsze kończyły się fiaskiem. Po prostu te książki mnie nudziły. Za dużo faktów, żadnych emocji, dlatego często porzucałam ten gatunek na rzecz innych: kryminałów, romansów czy potem na rzecz książek biznesowych czy samorozwojowych.

Kiedy w prezencie dostałam książkę „Kuba. Autobiografia” pomyślałam, że to będzie druga pozycja z tego gatunku, którą na pewno przeczytam. Nie nazwałabym siebie wielką fanką piłki nożnej, jednak prawdopodobnie znam więcej drużyn piłkarskich niż przeciętna dziewczyna. Dlaczego? Wyobraźcie sobie, że jesteście jedynaczką, której tata jest fanem piłki nożnej? Sami rozumiecie! Co więcej, zawsze fascynował mnie fenomen tego sportu: dlaczego to właśnie ta dyscyplina cieszy się tak dużą popularnością, dlaczego to właśnie w niej dochodzi to kilkunastomilionowych transferów, skąd tak olbrzymi pieniądze w tej piłce? I jak to się dzieję, że tak wielu młodych chłopaków gra w tę piłkę, a tylko pojedyncze jednostki się wybijają?

Taką wybitną jednostką jest niezaprzeczalnie Kuba Błaszczykowski, którego życie naprawdę nie oszczędziło. Dzięki tej lekturze zrozumiałam, dlaczego Kuba cieszy się tak ogromnym szacunkiem i sympatią.

Książka nie jest typową autobiografią. Autorów jest dwóch: Małgorzata Domagalik i Kuba Błaszczykowski. Koncepcja książki również zaskakuje, znajdziemy w niej zarówno fragmenty rozmów z Kubą, jak i wypowiedzi jego najbliższych: rodziny, przyjaciół z dzieciństwa, jak także kolegów z drużyny czy trenerów.

Kuba to człowiek, którzy przeżył w swoim dzieciństwie prawdziwe piekło. O tragicznym morderstwie jego mamy, słyszałam przed przeczytaniem tej książki. Niewątpliwie śmierć kogoś nam bliskiego jest bardzo trudnym i traumatycznym przeżyciem, a co dopiero śmierć mamy na oczach dziecka, którym był wtedy Kuba. Dramatyczne wydarzenia z przeszłości miały duży wpływ na późniejsze życie Kuby. Podniósł się on dzięki sile charakteru i wsparciu najbliższych, którzy opisują go jako osobę bardzo ambitną, skromną, trochę zamkniętą w sobie. Każdy z nich podkreślał, że ma on charakter wojownika – nie potrafi ustąpić i nie lubi przegrywać. Cechuje go odwaga i heroizm.

MD: Zastanawiałeś się, że gdyby się nie udało, to…
KB: Nie, nie brałem pod uwagę, że może mi się nie udać. Nigdy. Oczywiście były momenty zwątpienia, ale zawsze wygrywała myśl, że musi mi się udać. Tak sobie to w głowie poukładałem. Trzeba mieć szczęście, ale najważniejsza jest wiara. Są tacy, którzy mówią, że w coś wierzą, a tak naprawdę nic nie robią, żeby zrealizować to, na czym im zależy. Czyli tak naprawdę w to nie wierzą.

Kariera piłkarska Kuby nie była usłana różami. Doznawał on wielokrotnie poważnych kontuzji, z których, jak sam zapowiadał „wracał jeszcze silniejszy”. W latach 2010-2014 był kapitanem polskiej reprezentacji:

MD: Kiedy pierwszy raz usłyszałeś, że zostajesz kapitanem, to…?
KB: Rozpierała mnie duma. Wyprowadzanie drużyny narodowej na boisko to jeden z najpiękniejszych momentów w mojej karierze. Ogromne wyróżnienie, że mogłem i nadal mogę to robić. To dla mnie spełnienie marzeń. Moment zastanowienia się, że jednak warto było walczyć o marzenia. Nie dawać się słabościom. Mój charakter także jako piłkarza został wypracowany przez to, co przeszedłem w życiu. Bycie kapitanem to taka mała „zapłata” za to wszystko.

Zauważcie, że rzadko media rozpisują się na temat prywatnego życia Błaszczykowskiego. Nie ma go na portalach plotkarskich, nie pozuje na ściankach, nie chwali się w sieci czy w telewizji o swojej działalności charytatywnej.

Kuba charytatywnie niczego nie robi po to, żeby ludzie o tym wiedzieli i żeby mówili: jaki jest dobry. – Dawid Błaszczykowski

Moim zdaniem jest to książka, którą mogę Wam polecić, nawet jeśli nie jesteście zagorzałymi fanami piłki nożnej. Dzięki tej książce poznacie historię Kuby głównie jako człowieka, nie tylko jako piłkarza. Nie znajdziecie w niej rozważań futbolowych czy analiz taktycznych. Myślę, że lektura skłoni Was do różnych przemyśleń, tak jak mnie – jak wiele człowiek jest w stanie w życiu znieść, dlaczego przemoc pojawia się w domach, dlaczego takie historie w ogóle się zdarzają i jak trzeba być silnym, by podnieść się po takiej tragedii, jak trzeba być wytrwałym, by mimo przeciwności losu, dojść do wyznaczonego celu i nie rezygnować ze swych marzeń?

To bardzo ważne, żeby ci, którzy będą ją czytali, uwierzyli, że zawsze jest światełko w tunelu i że nie musisz żyć w ciągłym strachu. – Kuba Błaszczykowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *