LIFESTYLE

POWITANIE

Cześć! Bardzo się cieszę, że tutaj zaglądasz. Mam na imię Angelika. Od dawna planowałam założyć bloga, ale ciągle coś mnie powstrzymywało. Dopiero wyjazd za granicę dał mi motywację, by wykorzystać czas, którego dawno nie miałam na stworzenie miejsca, o którym już dawno myślałam. Mam nadzieję, że zostaniesz tu ze mną na dłużej!

Co nieco o mnie: od września 2018 pracuję jako Administrative Student w CERNie w Genewie. Program stażowy trwa rok, więc zostanę tu do końca sierpnia 2019. Studiuję Finanse i Rachunkowość w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. W tym roku akademickim przebywam na urlopie dziekańskim ze względu na staż w Szwajcarii. Pochodzę z Łodzi, w której mieszkałam ponad 22 lata i to właśnie tam ukończyłam studia licencjackie na kierunku Analiza i Zarządzanie w Biznesie.

INSTAGRAM JAKO ŹRÓDŁO MOTYWACJI

Dla niektórych ten nagłówek może wydawać się banalny, ale dajcie mi szansę to wyjaśnię, skąd takie hasło.

Na ten moment obserwuję na Instagramie ok. 700 profili. Część z nich należy do moich znajomych, część do znanych medialnie osób, a część z nich do nieznajomych – tzn. teraz już ich „znam”, a są to głównie kobiety – inspiracje, które postanowiły działać.

A ja? Zawsze działałam ponadprogramowo: w szkole podstawowej w samorządzie klasowym, potem szkolnym, w gimnazjum i w liceum pozostałam na szczeblu klasowym, natomiast na studiach w Łodzi byłam członkiem Studenckiego Koła Naukowego „MarkeTEAM”. Zawsze aktywnie, ale do czasu. Kiedy przeprowadziłam się do Warszawy i rozpoczęłam pracę na pełen etat w połączeniu ze studiami dziennymi, ta dotychczasowa dodatkowa aktywność gdzieś zniknęła. Po prostu nie miałam na nią czasu, mimo że z tyłu głowy ciągle miałam poczucie, że powinnam robić coś więcej. Coś, co sprawiałoby mi więcej radości i satysfakcji niż codzienna praca, studia, obowiązki domowe, obejrzenie jakiegoś filmu  czy wyjście na squasha. Jednak codzienność nieco mnie przytłoczyła i nie byłam w stanie zebrać się w sobie, by zacząć to COŚ robić. Czułam się zmęczona. A ludzie przecież działają!?

PRZEŁOM

I co się takiego wydarzyło? Wyjechałam do Szwajcarii i to w dodatku sama! Wyjazd, który był dla mnie nie lada rewolucją (o tym będzie osobny wpis) zmotywował mnie do dodatkowego działania. Tutaj zyskałam czas dla siebie, którego przez ostatni rok tak mi brakowało. Przez pierwszy tydzień, a może nawet trzy, miałam poczucie, że czas jest moim wrogiem. Za wolno tutaj płynie. Kotłowały się we mnie bardzo skrajne emocje. Po przeczytaniu kilku inspirujących książek, po wielu rozmowach z moim najbliższymi, doszłam do wniosku, że muszę ten czas wykorzystać znacznie lepiej niż „tylko” na chodzenie do pracy i poznawanie nowych ludzi. Muszę zrobić coś dla siebie, coś co dawno planowałam zrobić.

DOBRA, DOBRA, A O CZYM WŁAŚCIWIE BĘDĘ PISAĆ?

­Postanowiłam założyć tego bloga głównie z myślą o uporządkowaniu swoich wspomnień dotyczących podróży. Chciałabym opisać dotychczasowe miejsca, w których byłam. Przyłapywałam się na tym, że gubię się, co, gdzie i kiedy widziałam. Na blogu będą pojawiać się wpisy dotyczące niedawnych podróży, jak i takich sprzed kilku lat. Być może będą one inspiracją dla kogoś, dokąd się wybrać i co warto zwiedzić w danym miejscu – na szczęście miejsca „must see” nie zmieniają się z roku na rok, więc pewne wskazówki powinny być wciąż aktualne.

Dodatkowo, chciałabym dzielić się z Wami moimi przemyśleniami na tzw. lifestylowe tematy: książki, ludzie, inspiracje, czy emocje. Myślę, że tematyka może ewoluować, ale o tym przekonamy się wraz z upływem czasu. Mam nadzieję, że także moi Czytelnicy będą moją inspiracją. Będę wdzięczna za każdy komentarz, sugestię czy udostępnienie mojego wpisu. Jeśli masz jakieś pytania, nie wahaj się. Możesz zostawić komentarz pod postem lub napisać do mnie prywatną wiadomość.  Znajdziesz mnie też na Instagramie i Facebooku!

Cieszę się, że jesteś tutaj ze mną i mam nadzieję, że zostaniesz!

„Powiedziałbym sobie, żeby się nie bać. Chodzi o to, że mamy szansę dokonać na tym świecie wspaniałych rzeczy, a strach przed pomyłką, popełnieniem błędu lub nieudolnym działaniem powstrzymuje nas przed tym. Trzeba być nieustraszonym”. Adam Gazzaley

8 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *