LIFESTYLE

WRACAM… I TO Z BODYGUARDEM!

Dawno mnie tu nie było, ale mam nadzieję, że niebawem nadrobię zaległości! Chciałam Wam się pochwalić moim odkryciem sprzed kilku dni. Otóż, w niedzielę 31.03.2019 nastał ten dzień, kiedy po raz pierwszy obejrzałam COŚ na Netflixie, i to nie byle co! Jestem zachwycona, dlatego też postanowiłam się tym z Wami podzielić. Pochłonęłam ten serial w trzy wieczory – pierwszy sezon składa się z sześciu godzinnych odcinków (finał jest troszkę dłuższy). Wiem, że nie jest to żadne wybitne osiągnięcie, bo są zawodnicy, którzy potrafią obejrzeć jeden sezon w ciągu jednego wieczoru!

Mój strzał padł na „Bodyguarda”, w którym głównym bohaterem jest David Budd, w którego postać wciela się doskonały Richard Madden, nagrodzony Złotym Globem za tę rolę. Budd jest byłym żołnierzem, który służył na misjach w Afganistanie. Obecnie policjant – weteran wojenny, cierpiący na stres pourazowy, który niewątpliwie przyczynia się do rozpadu jego małżeństwa. Swoje problemy stara się ukryć w pracy przed zwierzchnikami z Metropolitalnej Służby Policyjnej.

Bohatera poznajemy w momencie, gdy spokojnie podróżuje pociągiem z dziećmi. Spokój nie trwa zbyt długo, ponieważ Dave zauważa, że dzieje się coś niepokojącego . Wydaje się, że do pociągu wsiadł terrorysta, a jak się później okazuje, terrorystka Nadia, ubrana w pas szahida. Dave po raz pierwszy w serialu, prowadzony instynktem, ma okazję się wykazać. Tym bardziej, że w pociągu znajduje się jego córka i syn. Jak zakończyła się ta historia? Czy obyło się bez ofiar? Tego Wam nie zdradzę.

Zawodowo, David zostaje oddelegowany do ochrony kontrowersyjnej minister spraw wewnętrznych Wielkiej Brytanii – Julii Montague (Keeley Hawes), która ma zamiar przeforsować ustawę dającą możliwość inwigilacji użytkowników sieci przez rząd w celu zapobiegania terroryzmowi. Życie pani minister wielokrotnie będzie zagrożone. Czy Dave zdoła ją ochronić, czy sam stanowi dla niej zagrożenie? Jaka będzie relacja między nimi? Tego również Wam nie zdradzę, tak by nie spoilerować!

Według mnie, serial jest pełen wielu interesujących zwrotów akcji. Fabuła trzyma w napięciu i wymaga uwagi odbiorcy. Poruszony jest aktualny temat zamachów terrorystycznych i walki z nimi, a także rozgrywek i układów na wysokich szczeblach władzy. Bohaterowie są niejednoznaczni, a ich życiorysy są pełne niejasności. Mnie aż do samego końca trudno było zweryfikować, kto gra po której stronie barykady.

Zdecydowanie polecam!

Dajcie znać w komentarzach, czy oglądaliście i jeśli tak, jak Wam się ten serial podobał?

Czekam też na Wasze rekomendacje odnośnie innych seriali na Netflixie. Jakie tytuły polecacie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *